Dlaczego kampania wymaga przeglądu co tydzień
Kampania w Google nie stoi w miejscu. Zmieniają się zapytania wpisywane przez ludzi, ceny kliknięć, konkurencja, a także sezon w Twojej branży. To, co działało w zeszłym miesiącu, w tym może przepalać pieniądze. Budżet wydaje się codziennie, więc każdy tydzień bez przeglądu to tydzień potencjalnie zmarnowanych kliknięć.
Freelancerzy i agencje często robią przegląd raz w miesiącu, bo tak jest wygodniej przy wielu klientach. Dla małej kampanii miesiąc to za długo. Tygodniowy rytm wystarcza, żeby reagować na problemy, a jednocześnie daje kampanii czas na zebranie sensownych danych. Jak wygląda cały proces, opisuje strona o tym, jak działają kampanie Google Ads w Marketuj.
Kontrola pierwsza, wydatek i limity
Zacznij od najprostszego pytania: ile wydano w tym tygodniu i czy to zgodne z planem. Porównaj wydatek z budżetem dziennym i miesięcznym. Jeśli kampania wydaje wszystko już w południe, tracisz wieczorne zapytania. Jeśli wydaje mniej niż połowę, ograniczają ją ustawienia, zbyt niskie stawki albo zbyt wąskie frazy.
Zwróć uwagę na nagłe skoki. Pojedynczy dzień z dwukrotnie wyższym wydatkiem może oznaczać nowego konkurenta, błąd w ustawieniach albo przypadkową frazę ogólną. Dobrze jest mieć twardy limit miesięczny poza samym kontem, żeby nietypowy wydatek nie przekroczył kwoty, którą zaplanowałeś. W Marketuj ustawiasz limit dzienny i miesięczny, a zmiany powyżej progu wymagają Twojego zatwierdzenia.
Kontrola druga, wyszukiwane hasła i wykluczenia
To najbardziej opłacalna godzina w całym tygodniu. Otwórz raport wyszukiwanych haseł i przejrzyj zapytania, które wywołały kliknięcia. Szukaj trzech rzeczy.
- Zapytań, które nie mają nic wspólnego z ofertą, jak „praca”, „darmowy”, „jak zrobić samemu”. Dodaj je jako wykluczenia.
- Zapytań, które mają sens i przynoszą zapytania klientów, ale nie ma ich na liście słów kluczowych. Dodaj je jako nowe frazy.
- Zapytań z miastami lub usługami poza Twoim zasięgiem. Wyklucz je albo ogranicz lokalizację.
Wykluczenia warto trzymać na wspólnej liście i podpinać do wszystkich kampanii. Szczegółowo piszemy o tym we wpisie o tym, jak ułożyć kampanię w sieci wyszukiwania.
Kontrola trzecia, reklamy i wskaźnik klikalności
Dla każdej grupy reklam sprawdź, które reklamy wyświetlają się najczęściej i jak często ktoś w nie klika. Reklama z niskim wskaźnikiem klikalności przy dobrze dobranych frazach zwykle ma słaby tekst. Zastąp ją nową wersją z innym nagłówkiem, na przykład z konkretem: ceną, terminem, zakresem usługi.
Nie zmieniaj wszystkiego naraz. Dodawaj jeden nowy wariant obok sprawdzonego i porównaj wyniki po kilku tygodniach. Sprawdź też, czy nagłówki mieszczą się w 30 znakach, a opisy w 90, oraz czy reklama pasuje do strony, na którą prowadzi. Rozbieżność między tym, co obiecuje reklama, a tym, co widzi klient, jest częstą przyczyną wysokiego kosztu kliknięcia bez zapytań.
Kontrola czwarta, konwersje i koszt pozyskania
Kliknięcia to nie cel. Cel to telefon, formularz lub zakup. Sprawdź, czy konwersje są zliczane poprawnie: czy kliknięcie w numer telefonu i wysłanie formularza trafiają do konta. Wiele kampanii wygląda na nieskutecznych tylko dlatego, że pomiar jest zepsuty po zmianie strony.
Potem policz koszt pozyskania, czyli wydatek podzielony przez liczbę konwersji. Zestaw go z wartością, jaką daje Ci klient. Frazy i reklamy, które wydają wyraźnie więcej niż przynoszą, wstrzymaj. Te, które przynoszą zapytania po dobrej cenie, możesz wzmocnić wyższą stawką lub większym budżetem. Jeśli chcesz sprawdzić całe konto na raz, służy do tego audyt konta Google Ads z listą problemów od najdroższego.
Kontrola piąta, stawki, urządzenia i godziny
Sprawdź, jak kampania działa na telefonach, komputerach i tabletach. Jeśli telefony przynoszą większość zapytań, a komputery tylko koszty, możesz dostosować stawki. Podobnie z godzinami: firma, która odbiera telefony od ósmej do szesnastej, nie powinna płacić za kliknięcia o trzeciej w nocy, chyba że ma formularz.
Zwróć uwagę na lokalizację. Raport pokazuje, z jakich miast i regionów pochodzą kliknięcia. Jeśli jakiś obszar generuje dużo kosztów, a mało zapytań, ogranicz go. Te zmiany są drobne, ale potrafią obniżyć koszt zapytania bez zmiany budżetu. Przy kampanii dla sklepu pomocna jest kampania remarketingowa, która wraca do osób po wizycie na stronie.
Krótki raport z tygodnia dla siebie i wspólnika
Zapisz po przeglądzie trzy zdania: ile wydano, ile było zapytań, co zmieniono. Po kilku tygodniach zobaczysz trend i szybciej wyłapiesz, czy zmiany pomagają. Taki zapis przydaje się też wspólnikowi albo księgowej, którzy pytają, na co idą pieniądze z reklam.
Marketuj przygotowuje raport po polsku z wydatkiem, kliknięciami, telefonami i formularzami oraz kosztem pozyskania, a w planach dla agencji także w wersji pod marką agencji. Wszystkie plany opisuje cennik, a przegląd tygodniowy wchodzi w każdy z nich.