Przejdź do treści
Marketuj

Strona docelowa Google Ads i siedem rzeczy do sprawdzenia przed startem

Strona docelowa w Google Ads to adres, na który trafia osoba po kliknięciu reklamy. Dobra odpowiada na hasło, które wpisała, pokazuje telefon bez przewijania, ładuje się w kilka sekund na komórce i ma jedno jasne działanie do wykonania. Zła potrafi zmarnować najlepiej ułożoną kampanię, bo płacisz za kliknięcie, a nikt nie dzwoni.

Dlaczego strona decyduje o wyniku kampanii

Google pobiera opłatę w momencie kliknięcia, czyli zanim ktokolwiek zobaczy Twoją ofertę. Od tej chwili wynik zależy od strony. Jeśli z 100 kliknięć dwie osoby zostawiają kontakt, koszt jednego zapytania jest pięć razy wyższy niż przy dziesięciu kontaktach, choć budżet i reklama są te same. Dlatego przed podniesieniem budżetu warto najpierw poprawić stronę, a dopiero potem dokładać pieniądze na kliknięcia. Gdy telefony nie dzwonią mimo kliknięć, zacznij od wpisu o tym, dlaczego Google Ads nie przynosi telefonów.

Siedem rzeczy do sprawdzenia przed startem

1. Zgodność ze słowem kluczowym

Osoba, która wpisała „wymiana rozrządu Poznań", ma zobaczyć stronę o wymianie rozrządu, a nie ogólną stronę główną z dwudziestoma usługami. Najprościej kierować każdą grupę reklam na osobną podstronę usługi albo przynajmniej na sekcję z kotwicą. Nagłówek strony powinien zawierać to samo sformułowanie co reklama.

2. Telefon i przycisk kontaktu bez przewijania

Na telefonie numer musi być widoczny od razu i klikalny jednym dotknięciem. To najczęstszy brak na stronach małych firm: numer jest w stopce albo na osobnej zakładce. Zasada jest prosta: jeśli trzeba go szukać, część osób zrezygnuje.

3. Szybkość na komórce

Większość kliknięć w reklamy lokalne pochodzi z telefonów, często w gorszym zasięgu. Strona ładowana kilka sekund traci osoby, za których kliknięcie już zapłaciłeś. Największe zyski zwykle daje zmniejszenie zdjęć i usunięcie zbędnych wtyczek.

4. Jedno działanie zamiast dziesięciu

Strona docelowa ma prowadzić do jednego kroku: telefonu, formularza albo rezerwacji terminu. Menu z kilkunastoma pozycjami, baner o konkursie i link do bloga rozpraszają. Nie musisz usuwać menu z całej witryny, ale podstrona pod reklamę powinna mieć wyraźnie jeden cel.

5. Dowody wiarygodności

Pokaż to, co masz naprawdę: lata działania, zdjęcia własnego zespołu i realizacji, opinie klientów, certyfikaty, adres z mapą. Nie wymyślaj liczb i ocen, bo kierowca czy pacjent szybko rozpozna szablonowe zapewnienia. Jedno zdjęcie prawdziwego warsztatu lub gabinetu działa lepiej niż zdjęcie z banku.

6. Pomiar telefonów i formularzy

Bez pomiaru nie dowiesz się, która fraza przyniosła kontakt. Przed startem sprawdź, czy kliknięcie w numer i wysłanie formularza są zapisywane jako konwersje w koncie. Dopiero wtedy raport pokaże koszt jednego zapytania, a nie tylko kliknięcia.

7. Treść zgodna z zasadami reklamowymi

Google odrzuca reklamy kierujące na strony z błędami technicznymi, nieczytelnymi danymi firmy albo treściami niezgodnymi z polityką. W branżach regulowanych, jak medycyna czy usługi prawne, dochodzą zasady zawodu. Brak adresu firmy lub polityki prywatności bywa powodem blokady.

Przykład z lokalnej usługi

Weźmy firmę remontową, która kieruje wszystkie reklamy na stronę główną z galerią i długim opisem historii firmy. Kliknięcie w „remont łazienki" prowadzi do strony, na której o łazienkach jest jedno zdanie. Po stworzeniu podstrony z przykładami realizacji łazienek, widocznym telefonem i prostym formularzem wyceny ta sama reklama zaczyna odpowiadać na pytanie klienta. To ilustracja zasady, a nie wynik konkretnej firmy: efekt zależy od branży, miasta i konkurencji. Gotowy wzorzec dla tej branży opisuje strona o reklamie firmy remontowej.

Najczęstsze błędy, które widać na kontach

Pierwszy to jedna strona dla wszystkich reklam: kampania ma pięć usług, a każda prowadzi na ten sam adres. Drugi to formularz z dziesięcioma polami, gdzie wystarczą imię, telefon i krótki opis sprawy. Trzeci to brak potwierdzenia po wysłaniu formularza, przez co osoba nie wie, czy zgłoszenie dotarło, i wysyła je drugi raz albo dzwoni do konkurenta. Czwarty to ceny ukryte całkowicie: nie musisz podawać cennika, ale orientacyjne widełki lub informacja, od czego zależy wycena, odsiewają osoby, które nie kupią, zanim zapłacisz za ich kliknięcie.

Jak ułożyć kolejność prac

Najpierw popraw telefon, szybkość i formularz, bo to najtańsze zmiany o największym wpływie. Potem przygotuj podstrony pod najważniejsze usługi, zaczynając od tej, która przynosi najwięcej przychodu. Na końcu dołóż dowody wiarygodności i drobne testy nagłówków. Zmieniaj po jednej rzeczy na raz i czekaj na kilkadziesiąt kliknięć, inaczej nie wiadomo, co poprawiło wynik. Kampanię w tym czasie możesz prowadzić na niskim budżecie z twardym limitem, żeby koszt testów był przewidywalny.

Kiedy nie poprawiać, tylko zbudować nową stronę

Poprawki wystarczą, gdy problemem jest brak telefonu, wolne zdjęcia lub zła treść. Nową stronę warto rozważyć, gdy witryna jest nieczytelna na komórce, nie da się na niej dodać podstron usług albo jest zbudowana na narzędziu, które blokuje podstawowe zmiany. W takim przypadku sensownym kierunkiem jest tworzenie strony internetowej dla firmy, a reklamy uruchom, gdy nowa podstrona jest gotowa.

Jak sprawdzić stronę, zanim zapłacisz za kliknięcia

Otwórz stronę na własnym telefonie, na danych komórkowych, i wykonaj trzy próby: znajdź numer, znajdź cenę lub zakres usługi, wyślij formularz. Jeśli któraś próba trwa dłużej niż kilkanaście sekund, popraw ją przed startem. Jeśli wolisz oddać to specjaliście, audyt strony internetowej wskazuje braki, a audyt konta Google Ads pokazuje, gdzie konto traci pieniądze.

Co robi Marketuj ze stroną

Kreator czyta adres Twojej strony, rozpoznaje usługi i dobiera do każdej grupy reklam adres docelowy. Wskazuje też braki, które zaniżają wynik: brak telefonu bez przewijania, wolne ładowanie, brak formularza. Kampanię prowadzi za 249 zł netto miesięcznie w planie Start, z twardym limitem budżetu i raportem po polsku. Szczegóły w cenniku.

Najczęstsze pytania

Czy strona docelowa to strona główna? Nie musi, i zwykle nie powinna. Lepiej kierować na podstronę konkretnej usługi, bo odpowiada na hasło z reklamy. Strona główna sprawdza się w reklamach nazwy firmy.

Ile kliknięć potrzeba, żeby ocenić stronę? Kilkadziesiąt kliknięć z jednej grupy reklam daje pierwszy obraz, a wiarygodniejszy po kilku tygodniach. Po kilku kliknięciach nie wyciągaj wniosków.

Czy opłaca się osobna podstrona pod reklamę? Tak, jeśli reklamujesz kilka różnych usług. Dla jednej usługi wystarczy dobrze przygotowana podstrona usługi z telefonem i formularzem.

Wpisz adres swojej strony w kreatorze, a zobaczysz gotową kampanię z grupami reklam, słowami kluczowymi i adresami docelowymi, zanim cokolwiek zapłacisz za prowadzenie. Jeśli prowadzisz warsztat lub gabinet, zobacz reklamę warsztatu samochodowego albo reklamę gabinetu stomatologicznego.